Dolar amerykański nadal wykazuje tendencję wzrostową w stosunku do swoich głównych światowych odpowiedników, osiągając najwyższy poziom od 24 lat w stosunku do jena japońskiego, najwyższy od 20 lat w stosunku do euro, podczas gdy indeks dolara, który śledzi zachowanie dolara w stosunku do koszyka głównych walut, znajduje się na poziomie poziomy ostatnio widziane w 2002 roku.

Na siłę dolara złożyło się kilka czynników, z których kluczowymi czynnikami były silne przepływy bezpiecznej przystani związane z rosnącą niepewnością geopolityczną związaną z wojną na Ukrainie, spowolnienie wzrostu gospodarczego z zagrożeniem, że gospodarki USA i UE pogrążą się w recesji oraz gwałtownie rosnąca inflacja, która skłoniła Rezerwę Federalną USA podnieść stopy procentowe.

Wszystkie trzy czynniki są silne i powiązane, ponieważ konflikt na Ukrainie i późniejsze zachodnie sankcje na rosyjską energetykę spowodowały braki w dostawach ropy i gazu oraz spowodowały znaczny wzrost cen energii.

To napędzało inflację i wzbudzało obawy o znaczne spowolnienie gospodarcze i możliwą recesję.

Jednocześnie rosnąca niepewność bez oznak wykonalnych rozwiązań problemu oraz obawy, że warunki mogą ulec pogorszeniu w nadchodzących miesiącach, skłoniły inwestorów od bardziej ryzykownych aktywów w bezpieczne miejsce, co dodatkowo wzmocniło amerykańską walutę.

Nowe wsparcie dla dolara pochodziło z raportu o inflacji w USA, opublikowanego 13 lipca i pokazującego, że
inflacja w USA nadal rosła i osiągnęła 9,1% w czerwcu, z 8,6% w poprzednim miesiącu i znacznie powyżej prognoz wzrostu o 8,8%, co sugeruje, że presja inflacyjna pozostała silny w czerwcu, gdyż tzw. inflacja bazowa, która wyklucza zmienne składniki żywności i energii, wzrosła do 0,7% m/mw czerwcu z 0,6% w maju.

Ostatni skok cen konsumpcyjnych w USA był największym rocznym wzrostem inflacji od końca 1981 r. i napędzany głównie ciągłym wzrostem cen energii i żywności, ale także potężnym bodźcem fiskalnym, który rząd wpompował w gospodarkę podczas pandemii kryzysu Covid i utrzymującego się niedobory dostaw.

Amerykański bank centralny zareagował na wzrost inflacji kilkoma podwyżkami stóp w ostatnich miesiącach, przy czym ostatnia podwyżka o 0,75% była najwyższa od 1994 r., a bank centralny zasygnalizował dalsze podwyżki.

Sytuacja z gwałtownie rosnącą inflacją, która grozi utrwaleniem się, zwiększa presję na Fed na bardziej agresywne podejście do zacieśniania polityki, co spowodowało nowe spekulacje o podniesieniu stóp procentowych o 1% na lipcowym posiedzeniu w sprawie polityki, zamiast powszechnie oczekiwanej podwyżki o 0,75%.

Z drugiej strony euro znajduje się pod zwiększoną presją i przekracza parytet, handlując w tej strefie po raz pierwszy od 2002 roku.

Wspólna waluta traci w stosunku do dolara amerykańskiego około 11% od początku roku i jest na dobrej drodze do dalszego osłabienia obecnych warunków gospodarczych i geopolitycznych, które mogą skutkować jednym z największych rocznych spadków w historii euro.

Euro znajduje się pod presją pogłębiającego się kryzysu w Unii Europejskiej , głównie skutków wojny na Ukrainie i sankcji wobec Rosji, ale także rosnącej rozbieżności między polityką monetarną Rezerwy Federalnej USA i Europejskiego Banku Centralnego.

Podczas gdy Fed utrzymuje coraz bardziej jastrzębie stanowisko i koncentruje się na zacieśnianiu polityki pieniężnej lub podnoszeniu stóp procentowych, próbując walczyć z szalejącą inflacją, Europejski Bank Centralny podchodzi do problemu ostrożniej.

Najnowsze dane gospodarcze wskazują, że gospodarka UE spowalnia, przy silnych zagrożeniach recesją i agresywnym wzroście kosztów finansowania zewnętrznego miałoby to negatywny wpływ na wzrost gospodarczy i prawdopodobnie przyspieszyłoby drogę do recesji, która utrzymuje EBC na dobrej drodze do małych i stopniowe podwyżki stóp, mimo rekordowo wysokiej inflacji w strefie euro.

Unia Europejska również boryka się z dużymi problemami z dostawami gazu, ponieważ gazociąg Nordstream 1, który jest główną linią dostawczą dla Niemiec, został zamknięty z powodu konserwacji, ale członkowie związku obawiają się, że zamknięcie może nie być tymczasowe, które przyniosłoby unijną gospodarkę i szczególnie Niemcy jako największa gospodarka w związku, w skrajnie trudnej sytuacji, co może skutkować rozszerzonymi ograniczeniami, ale także częściowym lub całkowitym zamknięciem branży.

Wszystkie te czynniki mocno obciążają euro, które znajduje się przy krytycznym wsparciu i przebiciu niżej, groziłoby przyspieszeniem w kierunku strefy 0,9600 (minimum z września 2002 r.) przy bardziej pesymistycznych prognozach sugerujących, że wspólna waluta może dalej spadać i rzucić wyzwanie wsparciu 0,90.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.